O tempora, o mores!


O tempora, o mores!, a po naszemu: Co za czasy! Co za obyczaje!
W słynnej mowie Cyceron tymi słowy zwraca się do Katyliny, swego niedoszłego zabójcy. Potępia korupcję i zepsucie obyczajów. I podkreśla jak życie społeczne ulega zepsuciu, wszystko staje się coraz gorsze i kroczy ku upadkowi. Obecnie zdanie to cytuje się w wielu sytuacjach, lecz zazwyczaj z odcieniem ironii. Najczęściej chcąc pokazać, jak to kiedyś było dobrze. No cóż, chyba ludzie mają to w naturze, że czasy oceniają przez pryzmat osobistych doświadczeń. A ponieważ kiedyś byliśmy młodsi, to musiało być lepiej. 

Porównanie podróżowania pociągiem kiedyś i teraz przywodzi na myśl różne, najczęściej pomieszane, refleksje. Trochę żal tamtych młodych chwil, radości z podróży pomimo niewygody, uczucia odmiany. Z drugiej strony widać jak jednak technologie zmieniają świat na lepszy. Wszystko powszednieje, staje się łatwiejsze.

Wiele osób krytykuje obecny stan rzeczy, kiedy widzi jak ludzie siedzący np. w przedziale kolejowym, wpatrują się w ekrany smartfonów nie zwracają uwagi na współpasażerów. Och jaki czasy nastały - narzekają.

Kiedyś to się podróżowało pociągiem. Każdy wyciągał to co miał. A to jajeczka na twardo, a to kiełbaskę, albo też jakieś pieczone. Oczywiście nie wypadało samemu się zajadać, więc dla uprzejmości wypadało zapytać: A może ktoś się poczęstuje? A jak jeszcze był ktoś, kto przypadkiem miał ze sobą “pół literka” to następowała bardzo szybka integracja socjalna.

Przydarzało się, że tylko jedna osoba była skora do częstowania. Wszyscy chętnie korzystali, więc po chwili ten życzliwy żałował, że taki był szczery. Często inni nie mieli się czym dzielić, lub nie chcieli. W całej ceremonii podróży niezwykle ważne było pytanie, którym się zagajało rozmowę w przedziale: A dokąd Pan/Pani/Państwo jedzie? I tak zaczynały się długie rozmowy na różne tematy.

Obecnie krytykowany stan rzeczy, to taki kiedy ludzie milczą i są zapatrzeni w ekrany urządzeń przenośnych. Zwłaszcza seniorzy często denerwują się, widząc takie zachowanie młodych. Każdy wpatruje się w ekran smartfona, i wysyła smsy albo gra, najczęściej w jakąś “strzelankę”.

Och, jakie antyspołeczne zachowanie - podnosi się lament. 

Zamiast zapytac współtowarzyszy podróży, czy nie zakąszą ogóreczkiem - nie mówią nic i są zajęci sami sobą. Wpatrzeni w ekran smartfona, coś tam palcami klikają, przesuwają i czasem tylko się śmieją do siebie. Pasażerowie starszej daty myślą o nich - ale nieużytki, ciekawe co to z nich wyrośnie. 

Tymczasem jest to tylko powierzchowne wrażenie. Bowiem właśnie ci ludzie bardzo intensywnie działają na niwie społecznej. Tyle tylko, że komunikują się z osobami sobie znanymi i bliskimi. Nie chcą tracić czasu na przypadkowe rozmowy i przypadkowych ludzi. Życie jest jedno, czas jest cenny. Jeśli więc nowoczesne środki komunikacji umożliwiają stały kontakt na odległość, dlaczego nie korzystać. Czas podróży nie musi być więc “umilany” banalnymi opowieściami o wydarzeniach bez znaczenia, typu przygody szwagra lub teściowej. 


Kiedyś było bardzo popularne powiedzenie, że kto czyta, ten żyje dwa razy. Wiele osób brało, i dalej bierze w podróż lekturę. Jednak to już nie to. Smartfony, laptopy i internet pozwalają to przemnożyć jeszcze co najmniej przez dwa. 

Wiem, wiem. Kiedyś wyprawa pociągiem nawet do niedalekiej miejscowości, na twardych drewnianych ławkach to była wyprawa. Towarzyszyła temu atmosfera wielkiej przygody. Przez otwarte okna w lecie wpadały ożywcze strumienie powietrza, łagodzące duchotę i wymiatające zapachy potu pasażerów.


Teraz można siedzieć wygodnie, na miękkiej i ergonomicznej kanapie. Wagon jest klimatyzowany, więc okien się nie otwiera. Podróżuje się cicho i miękko. Na wyświetlaczach nad drzwiami przedziału można wyczytać ciekawe informacje np. o prędkości pociągu i czasie dojazdu do kolejnej stacji. I mało kto już wygląda za okno, skupiony na wirtualnej rzeczywistości małego wyświetlacza. 

Przyszła wiosna i zbliża się lato. Już się cieszę się na wyjazdy, które planuję w tym roku. A szykuje się trochę, zwłaszcza podróże służbowe. Mam nadzieję, że plany się ziszczą. W podróż wezmę laptopa i smartfona. Dwa urządzenia, które znakomicie umilą czas kolejowej podróży.