Krojenie musztardy

Każdy język ma swoje specyficzne wyrażenia. Wiele z nich ma rodowód w starożytnych przysłowiach i przez to w podobnej formie znane są w wielu językach. Na przykład “pięta Achillesa” jest rozumiane w przenośni jako słaby punkt czegoś. I w tym sensie jest w użyciu w wielu krajach europejskich. 

Czasem jednak można napotkać coś, co brzmi bardzo dziwnie po przetłumaczeniu dosłownym. Nie ma  odpowiednika w polszczyźnie. 

Jednym z takich wyrażeń, które mnie rozbawiło, jest: “cut the mustard”. Dosłownie znaczy “ciąć musztardę”. 

Kiedyś usłyszałem zabawną piosenkę. Niektóre słowa nie były dla mnie zrozumiałe. Ogólny sens całości wydawał się prosty, a sama piosenka zabawna. Postanowiłem więc sprawę rozszyfrować do końca.

Przede wszystkim tytułowe “ciąć musztardę” - "cut the mustard" - to idiom. Czyli metaforyczne wyrażenie, które w całości znaczy coś innego niż znaczenie słów z których się składa.. Wyrażenie oznacza: spełniać oczekiwania, być zdolnym do zrobienia czegoś, odnieść sukces. Dokładnie nie wiadomo, dlaczego jest tutaj wmieszana musztarda. Według niektórych jest rodowód idiomu ma więcej wspólnego z wojskowością, a nie kulinariami. (ang. muster - to wyrażenie związane z wojskowością, apelami i przeglądami itd., a mustard to musztarda). Prawdopodobnie błędna pisownia się upowszechniła zacierając ślady pochodzenia frazy. 

W każdym bądź razie refren piosenki “too old to cut the mustard anymore”, czyli dosłownie “już za stary do cięcia musztardy” moim zdaniem brzmi zabawnie. I w polskim przekładzie może tak zostać. A jak kto zrozumie to wyrażenie, to już sprawa indywidualna.

W treści piosenki występują jeszcze dwa słowa, które wymagają wyjaśnienia. Są to nazwy własne. 

Pierwsze słowo to Ovaltine - jest to nazwa napoju wzmacniającego na bazie serwatki i słodu jęczmiennego. W Polsce nie spotkałem się z czymś takim, a podczas pobytu za granicą pewnie widząc na półce w markecie nie wiedziałem do czego to jest. Teraz już wiem. Zawsze czegoś nowego się człowiek dowiaduje, bez względu na wiek. 


Druga nazwa to Bunker Hill. Jest to miejsce bitwy z roku 1775. I właśnie to ma znaczenie w kontekście piosenki. 


A teraz w skrócie o czym śpiewają panie:

Jedna opowiada: raz pocałowałam milionera i palcami przeczesałam jego włosy. I zrobiło się ponuro, bo już żaden włos nie został przy nim.

A druga na to: Gościu co miał wielki wóz, na mundur mnie brał. Mówił, że w wojsku był. Kiedy się przebrał, to był mundur w którym walczył pod Bunker Hill.

A innego razu, kiedy świecił księżyc i był zmrok, pewien znany aktor, już już miał odegrać scenę, kiedy nagle musiał napić się swojego Ovaltinu.

I obie panie apelują:

Dziewczyny - każdy napotkany facet chce was poderwać,
ale zanim się dacie, to sprawdźcie świadectwo urodzenia.
Bo może jest już za stary, żeby ciąć musztardę. 

Niestety jak każdy, ja też posuwam się z wiekiem. Obawiam się, że dzień kiedy już nie ukroję musztardy jest coraz bliżej. Ale kiedy na śniadanie jem parówki, to zawsze sprawdzam, czy jeszcze daję radę.